Jedziemy na Zjazd c.d. 17

Chłodny poranek a w pociągu Kazik-Janek.
Już z daleka się wydziera, Janek – dzbanek.
Przedział zajęty, zaraz w podróż ruszamy,
jeszcze pytanie, śpimy czy też gadamy?
Ciekawych tematów tyle po drodze omawiamy
i spokojnie do Bydgoszczy zmierzamy.
Czas przeleciał, wysiadka i zmiana,
dobrze, że na zupę chwila nam dana.
Teraz do Gdańska już prosto zmierzamy
a w czasie jazdy gadamy, gadamy….
Dworzec, schody ruchome działają,
choć na chwilę odpoczynek nam dają.
Ciekawe gdzie Otomin leży schowany?
Oczywiście Sms do Olimpu nadany.
Cisza…. gospodarze chyba zaspali,
telefonu i sms-a wcale nie odebrali.
Dobrze, że kierowca się ulitował,
na przystanek 174 nas odholował.
Teraz jazda po mieście, wesoła mina,
jedziemy autobusem prosto do Otomina.
Jeszcze te dwieście metrów pokonać.
Jesteśmy w Ośrodku, możemy się przekonać.
Miła recepconistka całusa obiecała,
no i radośnie nas tam powitała.
Swoje dane w rejestrze zostawiamy
i ……..w pokoju 3b znikamy.
Teraz na pozostałych oczekiwać będziemy,
wszystkich uścisnąć pierwsi pragniemy.
Tutaj jest wstawka, mała dygresja,
wszak alkohol to nie nasza obsesja,
dobry trunek w pokoju mamy,
Kaziu! Dla odwagi jednego wychlamy.

c. d. n.

Ruszamy na Zjazd

Najpierw powoli myśl wzniosła kiełkowała,
co zrobić by się Wiara razem zebrała.
To Wkn i Pampas pomysł taki poddali,
aby Żarłowicze gdzieś się spotkali.
Było z ich strony wiele biegania,
tyle Ośrodków jest do zwiedzania.
W końcu też szczęście im dopisało,
do Otomina jedziemy wszyscy śmiało.
Listy do zapisów wnet się wypełniły,
takie radosne chęci na wyjazd były.
Dzień za dniem codziennie odliczamy,
kiedy też na ten Zjazd się udamy.
Jeszcze pół roku, jeszcze trzy miesiące,
ilu przyjedzie, takie myśli dręczące.
Już i dni odliczać szybko zaczynamy,
tylko tydzień, dzień i już się spotykamy.
Bagaże w domu w auta wpychamy,
przedziały w pociągach też rozpychamy.
Ostatnia już noc – w y r u s z a m y !!!!
Jeszcze kilka godzin i się witamy !!!

Ruszam na Zjazd

Już emocje spać nie dają,
już bagaże na mnie czekają,
już myślami w pociąg wsiadam,
już bagaże na półce w nim układam,
już i Janek z okna chusteczką macha,
już mu gęba się z uśmiechem ha,ha,ha,ha,
już wygodnie się w wagonie lokujemy,
już odjazd i teraz do Was jedziemy.
już niedługo też tam będziemy,
już na rozmowie czas upływa,
już kilometrów nam ubywa…

cd. szykowania się na Zjazd

A mi się marzy wielka heca,
termin spotkania już mnie podnieca.
Manatki w torbę już spakowałem,
dobre napoje też tam upchałem.
Czas coraz szybciej do Zjazdu ucieka,
ja się nie martwię, Wkn tam czeka.
Już sama myśl, że się spotkamy…
więc warto jechać, tam pogadamy.
Tyle atrakcji nam przygotowano,
nawet opał na ognisko zebrano.
Pampas bawołu na grila przygotował,
dobrze go upiecze, nie będzie gotował.
Bodek również przyjazdem się zachwycił,
nawet ze sobą bęczkę piwa przemycił.
Atrakcji jak widać moc się szykuje,
ktoś zostaje w domu? Niech czas marnuje.
Nad Maryli blogiem się zachwycacie,
a jest okazja, na Zjeździe Ją poznacie.
Padniecie wszyscy sobie w ramiona,
witaj Marylo, nasza istoto szalona.
Ja miałbym przed kompem siedzieć?
Gdy mogę osobiście o wszystkim wiedzieć?
Czekam z tęsknotą by już to było,
żeby tyle osób znajomych przybyło.
Już widzę te uśmiechnięte twarze,
o osobistym poznaniu Żarłoków marzę.
Krysia, Dankarz, Wróbelek, przybywajcie,
Smakosia i Janek, tu rozprawiajcie.
Bea, Ekkore i oczywiście Elek,
wszystkie jesteście słodkie, jak cukierek.
Jedyną okazję tylko tutaj macie,
w realu stuletniego Bahusa poznacie.
Marla takiego Zjazdu nie ominie,
wszyscy spotkajmy się w Otominie.
Tak, tak, ale będzie się tu działo,
jeszcze długo będzie się wspominało.
Tym co nie przyjadą, nikt nic nie rzeknie,
niech im ślinka po brodzie cieknie.
Jeszcze jest czas, jeszcze szansę macie,
żeby się tu zgłosić, zaliczkę wpłacacie.
Spokojnie wałówkę do torby pakujemy,
i co? NA PEWNO W OTOMINIE BEDZIEMY !

Szykuje się Zjazd WŻ

Tyle było szumu, każdy się deklarował,
zostały tylko chęci, co trzeci zrejterował.
Słomiany zapał, czyż każdy się wypala?
Różne są przeszkody, czy zjazd się rozwala?
O nie! Są jeszcze prawdziwe żarłoki,
nic ich nie powstrzyma, nawet w pociągu tłoki.
Zadaję więc jeszcze jedno pytanie,
ilu na Zjeździe w Otominie zostanie?
Takiej gratki bym sobie nie darował,
stanął bym na głowie i się zameldował.
To historyczne jest przecież spotkanie.
Jazda, dalej! Zapisujcie się na nie.
Ci co zostaną, będą ciągle żałować,
że nie potrafili dwa dni sobie zorganizować.
Te grzeczne zwroty, nie mogę, przepraszanie.
Jakie przeszkody? Nie oglądajcie się na nie.
Dopiero sami wszystko zrozumiecie,
gdy na spotkaniu rodzinnym będziecie.
Dopiero po zjeździe na WŻ porozmawiamy,
gdy na tym spotkaniu wszyscy się poznamy.

Mam wnuka!!

Życie to przecież ciągła nauka,
żeby żyć, miłości się szuka.
Prawdziwy dom wtedy mamy,
kiedy się dzieci już doczekamy.
Lecz One tak szybko dorastają,
już są dorosłe, już swój świat mają.
Rodzice sami wtedy w domu zostają,
i żyją nadzieją, na wnuki czekają.
Niech się urodzi mała kruszyna,
nieważne, chłopiec to czy dziewczyna.
Wszak dziadkowie wszystkie kochają.
Boże, są wnuki, dla nich żyć mają.
Ja również tego szczęścia doznałem,
urodził się wnuczek, Bartusia poznałem.
Więc wszędzie krzyczę z radości,
bo wielkie szczęście w sercu mym gości.

To Goście?

Jadą goście jadą, będzie utrapienie.
Zostawili w domu swe czyste sumienie.
Teraz wymagania będą nam stawiali,
domownicy chętnie z domu by nawiali.
Cóż to za szarańcza dom nasz nawiedziła?
Czyżby horda wandali z tych gości tu była?
Łazienkę okupują, podłogi brudzą i rysują,
w domu się panoszą, czas mi też zajmują.
Wielki brak osobistej kultury tutaj okazali,
jak nie postępować właśnie pokazali.
Drodzy WŻ-cy takich gości nie spraszajcie,
a jak już przyjadą, to z domu ich gnajcie.
Tu nauka kultury, już nic nie pomoże,
kiedy takich chamów, masz na swoim dworze.

Za szybko…….Tomku..

Za szybko to wszystko się stało.
Za szybko żyło, za szybko jechało.
Dzisiaj tak smutno, Ciebie żegnamy,
już tylko wspomnienia o Tobie mamy.
Tyle rzeczy jeszcze przed Tobą było,
gdybyś był, to wszystko by się spełniło.
Została żona, syn łzami policzki rosi,
wróć tatusiu, wróć, cichutko prosi.
Rodzina, znajomi, dziś Cię żegnają.
Spoczywaj w pokoju, Oni Cię zapamiętają.
Za szybko…….

Ukatrupić Janka?

Ukatrupić Janka, oto referendowe pytanie.
Czy ktoś znajdzie mądrą odpowiedź na nie?
Czy znajdzie się odważna, odważny który?
Najlepiej niech wtedy obedrze go ze skóry.
Niech z ciekawości, nienawiści go obnaży,
zmiesza z błotem i pozbawi go jego twarzy.
A ja uważam, że Janek na WŻ istnieć musi,
bo coś się chociaż dzieje, On drażni i kusi.
Od tego słodzenia zgaga męczyć zaczyna,
A Janek wie, jaka jest tego przyczyna.
Język ma ostry, w słowach jednak przebiera,
zaczepia, drażni a innych zaczyna brać cholera.
Ma jednak dużą wiedzę i życiowe doświadczenia,
lubi pomagać i ma dużo innym do powiedzenia.
Taki atak na niego tu zbiorowo się przeprowadza.
Ma zaraz odejść?  Komuś tu bardzo przeszkadza?
Najlepiej zaszczuć go tutaj różnymi epitetami,
niech się schowa, niech nie będzie między nami.
W ten sposób, przyparty do muru , On się broni.
Rzuca epitetami, swoją osobowość chroni.
Rozmowy wolne i frywolne tak w sobie mają,
że tutaj swobodnie się wszyscy wypowiadają.
Niechaj na tej stronie będą ostre polemiki,
o wszystkim, tylko nie osobiste przytyki.
Więc nie gaście oponentów katrupieniem,
lecz posłuchajcie co mówi, ze zrozumieniem.

Lajan, kim jesteś?

Maryla debet zamienić by chciała,
dajcie łut szczęścia, głośno wołała.
Łut szczęścia, to odrobina powodzenia,
żegnaj nieszczęśliwa chwilo, do widzenia.
Wielki łut szczęścia też nie pomoże,
na cały tu marazm, mój Boże.
Niestety Marylko, to co obserwuję,
to Wielkie Żarcie nas denerwuje.
Widocznie wszystko się w nas wypaliło,
a tak wspaniale tu zawsze było.
Już i Kamusia to zrozumiała,
Ona też będzie się w cień chowała?
Jak przykro czytać takie zwierzenia,
nikt nie ma Jej nic do powiedzenia?
Milkną na forum moje Fanki,
już nie wychodzą wesołe rymowanki.
Przykro gdy z WŻ-tem się żegnamy.
To był świat wirtualny, który kochamy.
Jeszcze z przyzwyczajenia tu zaglądamy,
ale to już inny świat, tego nie znamy.
Nawet Krysia64 pisać tu przestala.
Co się stało? Już też dość miała?
Przez cztery lata tez tutaj byłem,
dużo pisałem i Was chyba bawiłem.
Dzisiaj zadają mi Żarłoki pytania,
co to za facet z tego Lajana?
Więc jak me Fanki, w cieniu znikam,
jak się coś zmieni, jeszcze poklikam.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij