Sen Widma

Sen Widma.

Gdybym był Halinką,to bym sobie śpiewał,

długo w łóżku leżał i nic się nie gniewał.

Zupka, dupka to nie futer,nie przytyję,

ale skromnie jak ja teraz,dłużej pożyję.

Jaki biedny ten chłopina,co mężem go zowie,

jak go ona wykorzystuje,nigdy się nie dowie.

Wieczór idzie a chłopina, karku już nagina,

gdzie do diabła,szuka w łóżku jest Halina.

Ona w karty się wytęża,

zaniedbuje męża.

Kiedy karty już odłoży,

do męża się położy.

Więc nie dziwię się kochana,

że jesteś nie wyspana.

Wróżka

 
Wróżko kochana, Ty słuchaj Jana.

Jan nie dowali, tylko Cię chwali.

Z Widmem wszystko pouzgadniali,

że temu facetowi z pracy się dowali.

Daj nam tylko adres do niego,

a porachujemy się z tym lebiegą.

A od czego różdżkę miałaś?

czemu drania nie zaczarowałaś?

W wstrętną żabę go zamienić,

by się nie mógł już odmienić.

Widmo też by dołożyło,

więcej w pracy by go nie było.

Widmo poznało Twą skromną naturę,

że jak Cię skrzyczą chowasz się w dziurę.

Czemu język bozia dała?

abyś nim sprytnie obracała.

Więc się nie daj Ty nieborzę,

jak nie możesz, ja dołożę,

Więc oparcie masz w tym Janie,

Ty nie możesz, on ich dostanie.

Więc nadstawcie wszyscy uszka!

pod mą opieką jest ta Wróżka.

Halinka

   
Halinka długo dzisiaj spała,

co w nocy robiła?czy grała?

Gier w Kurniku tyle było,

czy ją któreś wykończyło?

Jak tak długo można spać?

Trzeba rano dzieciom jeść dać!

Błąkają się po domu pociechy.

Żadnej z tej mamy uciechy.

Śniadania na stole nie stanie,

mawusi w głowie tylko spanie.

A jak już wstała ,klapsa dała,

bo jej dzieciarnia spać przeszkadzała.

Kiedy już wstała,to spojrzała,

do internetu zaraz zajrzała.

Myszkę cicho przytuliła,

klik i na forum przybyła.

No bo proszę moje panie,

takie rano jest jej wstawanie.

Od lektury dzień zaczyna,

bo ciekawska jest dziewczyna.

Potem klika klawiaturą,

Widmo! ja nad Tobą górą.

Znowu wierszyk napisałam

o popalić Tobie dałam.

Widmo szybko się połapało,

i jej wierszem odpisało.

Ach Halinko moja miła,

w karty byś się pobawiła.

Bo w tych kartach jakaś siła,

wszystko w kąt byś odłożyła.

Widmo sobie pisze

   
Widmo przez święta chyba przytyło,

bo sobie nazwy do nicka dołożyło.

Zamiast Widmo ma się nazywać,

to teraz Widmoklanowe będzie wyzywać.

Bo obie nazwy tak się kojarzą,

że obaj sobie po Kurniku łażą.

Obaj też tak gadają,że świąt już dosyć mają,

nudy na pudy,to przeżywają.

Ile tak można dni tu świętować?

a karty kiedy czas potasować?

Więc wracać Wiara mi do Kurnika,

tak wspólnie razem czas szybciej znika.

Dość już leżenia,dość już obżarstwa,

bo tłuszczu gruba przybyła warstwa.

Teraz do pracy moi mili,

byście na Sylwestra pieniążki zarobili.

Całonocna będzie zabawa,

a rano z kacem będzie rozprawa.

Kiedy już kaca w dzień wyleczycie,

szykujcie się do pracy, bo tam wrócicie.

I tak już w trudzie oraz znoju,

będziecie pracować dla świętego spokoju.

A w przerwie pracy,tak fiku miku,

trzeba zobaczyć co jest w Kurniku.

Tylu przyjaciół trzeba odwiedzić,

więc przy karciętach należy posiedzić.

Znowu się zaczną turnieje w Klanie,

niejeden mecz do rozegrania zostanie.

Więc trzeba pogodzić pracę i granie,

odpoczywając nic się nie stanie.

Widmo dalej by pisało,

lecz się Izie i Danie wcześnie powstawało.

Więc grzeczność wymaga,

aby skupiła się na nich uwaga.

Widmo znowu wierszyk będzie rano dawało,

jak się paniom będzie spało.

Chora Danusia?

   
Danusia podjadała,

aż sobie zachorowała.

Teraz leży w łóżeczku,

co jest mój koteczku?

Oj niezdrowo się jadało

i teraz Cię boli ciało?

A może się coś piło,

i gardło się przeziębiło?

A może moja miła,

noga Ci się wykręciła?

A może to jakaś zaraza,

jak się nie słucha lekarza?

A może długo się grało?

i teraz wyskoki odsypiało?

Tyle pytań do zadania,

na odpowiedz czekam od rana.

Może wiedzą coś sąsiedzi,

bo od Ciebie brak odpowiedzi.

Więc wysnuwam tu domysły,

by choroby Twoje prysły.

Rusz się z łóżka bardzo proszę,

to do gry Cię tu zaproszę.

Jeśli inna jest przyczyna,

niechaj śpi w łóżku dziewczyna.

Widmo się żeni?

  
Skoro mam takie powodzenie,

Ślub! to zaraz więzienie.

Ja mam czas ja poczekam,

zanim poznam człowieka.

Wady Twoje mi nie przeszkadzają.

Daty ślubu przerażają!

Najpierw poznam cię kochanie,

raz zaproszę na śniadanie,

pogadamy o tym życiu,

co dobrego masz na zbyciu,

co Ci jeszcze pozostało?

jakie to jest części ciało?

Dziś technika poleciała,

biustu doda oraz ciała.

Gdybyś chciała moja miła,

to i fryzura by się zjawiła.

Żeby tylko sił Ci stało,

zbudujemy nowe ciało.

A ogólnie, nie tylko ciało,

będzie na życie się składało.

Widmo ma małe wymaganie.

Codziennie do łóżka podać śniadanie,

do obiadu jakoś zleci,

potem robić będziemy dzieci.

Do kolacji ja wydolę,

bo mam spełniać taką rolę.

Ale dobrze by się stało,

gdyby Widmo miało ciało.

Tak zostanie Ci akt skruchy,

kiedy Ty uwierzysz w duchy.

Tak skutecznie mnie straszycie,

że do ślubu już dążycie.

No bo przyjdzie taka pora,

każda znajdzie swego stwora.

Biedne Widmo

 
Biedne Widmo, tak by chciało,

aby któreś dziewczę go kochało,

ale jak tu kochać zucha,

kiedy z niego kawał ducha.

Dobrze by się go kochało,

ale duchu! gdzie jest ciało?

Ciało było lecz się zbyło,

było dobre gdy się żyło.

To nie wada moje panie,

Widmo zawsze na śniadanie,

wierszyk Wam tu zafunduje,

każdej zdrowia gratuluje.

Wyśle kwiatki i życzenia,

na dzień dobry i do widzenia.

Tak się cieszę mówię szczerze,

każdej pani,pannie ja wierzę.

Choć mi ciało uleciało,

to marzenia pozostały,

żeby panie mnie kochały.

Szalone Bestie

 
Teraz sobie nagrabiłem,

dwie kobiety zaczepiłem.

Widmo! Widmo !,co zrobiłeś,

Szalone Bestie poruszyłeś.

Teraz te dwie mściwe harpie

jak mnie złapią to rozszarpią.

Lecz od czego siła cała,

Widmo złapać,ale chała.

Jak tu złapać można ducha,

kiedy tak humorem bucha.

Chyba,że przyjdzie jeszcze Mała,

i będzie Widmo usidlała.

Może się skusi biedny chłopina,

bo ona przecież zgrabna dziewczyna.

A już nie mówię nic o Ali,

ona to Widmu zaraz dowali.

Ale dlaczego? pytam się szczerze,

ja przecież Ali tak zawsze wierzę.

Ona spokojna,Widma nie ruszy,

więc nie ma o co tu kopi kruszyć.

Szalone Bestie patrzą ukradkiem,

Widmo rozbroi je jednym kwiatkiem.

Ale ubaw

  
Halinka,Halinka,ta poszaleć chciała,

bo do tego Widma,interesik miała.

Interes,interes, może był i mały,

ale też dziewczynie radości dodawały.

Więc się dziewczę śmiała,

bo coś w ręku miała,

ale jak ściskała,

to nie żałowała.

Alinka,Alinka,też skorzystać chciała,

ale ją Halinka od Widma wypchała.

Teraz dwie dziewczyny,dylemacik miały,

bo do Widma obie,razem przyleciały.

Więc się dziewczę śmiała,

bo coś w ręku miała,

ale jak ściskała,

to nie żałowała.

Widmo ubaw miało i tak się uśmiało,

choć go tu nie było,nic go nie dziwiło.

Bo chęć panie miały,Widmo poskubały,

cieszy się chłopina,to nie jego wina.

Więc się dziewczę śmiała,

bo coś w ręku miała,

ale jak ściskała,

to nie żałowała.

Powiem Wam tu panie,która go dostanie,

Przy takim piekiełku,by nie było zgiełku,

Widmo się rozbierze,każda niech go bierze.

Nie dzielcie połowy, bo stracicie głowy.

Więc dziewczyny się śmiały,

Bo coś w rękach miały,

ale jak ściskały ,

z korzeniem wyrwały.

Grzeczność

 
Widmoklanowe by chciało,

aby w naszym postępowaniu się zmieniało.

Brzydkie panują tu obyczaje.

Rozmawiam,on,ona odchodzi i sam zostaję.

Kiedy zadajesz komuś pytanie,

a on odchodzi i sam zostajesz,

bardzo głupio mi się dzieje,

nie chce gadać?ze mnie się śmieje?.

Tak przerywa rozmowę w pół zdania,

odchodzi,nic nie ma do dodania?

Ja wtedy głupio się czuję,

za taką znajomość -dziękuję.

Miej trochę do rozmowy szacunku,

a nie w ucieczce szukaj ratunku.

Mogę wymienić tu różne nicki,

które mi robią takie uniki.

Przykro mi się wtedy staje,

kiedy sam z kompem zostaję.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij