Nowe, smaczne miejsce w Krzyżu Wlkp powstało,
róg Kopernika i Mickiewicza, gościu, wstąp śmiało.
,,Domowe Smaki", gdzie Edyta smakołyki serwuje,
zna się na kuchni i smaki potraw doskonale czuje.
Smak świeżych potraw, uciecha dla podniebienia,
trzeba ułożyć hymn na cześć tych dań istnienia.
Atmosfera przyjaźni, zrozumienia jaka tu panuje,
ta rodzinna atmosfera, gdzie się gości szanuje.
Przytulnie, czysto, wystrój wspaniały oczy cieszy,
nim doczytasz całe meni, już obsługa się spieszy.
Masz wybór dań a wszystkie doskonale zrobione,
przyjdziesz sam, drugi raz zabierzesz też żonę.
Zabierz rodzinę na smaczny posiłek tutaj podany,
smacznie zjesz i będziesz usatysfakcjonowany.
Kochani, jesteście głodni, spragnieni, pamiętajcie,
w Krzyżu Wlkp ,,Domowe Smaki" odwiedzajcie.
Jeszcze chwila i już… Święta Lot 2016/14
Nastaje taki cudowny, mroźny, zimowy dzionek,
pora wstawać, popracować, ostatni już dzwonek.
Sprawdzić czy wszystkie zadania świąteczne zrobione,
złapać chwilę oddechu, to są dni wręcz szalone.
Choinka, stroiki, prezenty i ostatnie jeszcze zakupy,
sprzątanie, układanie i zebranie wszystkiego do kupy.
Gospodarskim okiem ocenić naszą pracę chcemy,
ostatnie poprawki, za chwilę Wigilia, odpoczniemy.
Zmęczeni, zabiegani, czy tak zawsze być musi?
jedzenie, świecidełka, jak srokę wszystko kusi.
Święta, cały rok na ten radosny dzień się czekało,
szczęśliwy czas, teraz będzie się dopiero działo.
W pokoju stoi już choinka, światełkami błyska,
udziela się atmosfera świąt, każdemu jest bliska.
Zapach ciast, igliwia, po mieszkaniu się roznosi,
zaśpiewać kolędę, razem, ten czas o to prosi.
Cicha noc.. kolęda tak serca miłością nam grzeje,
czarowny czas i tyle się koło nas dobrego dzieje.
Święta noc..drżą nam głosy, gardło coś ściska,
czar Świąt nas zbliża, spójrzmy, chwila bliska.
W kominku ogień płonie
Tak cicho jest w kawiarence, w kominku ogień błyska,
siedzę cichutko, zamyślony, z paleniska iskra pryska.
Ciekawi mnie gdzie podziały się nasze miłe zwierzaki,
zjadł je smok głodomór czy uciekły gdzieś w krzaki?
Dobre serce w naszej kawiarence wszyscy tutaj mieli,
może jakieś zwierzątko znowu na zimę by przygarnęli?
Takiego kotka, który drapany za uchem radośnie mruczy,
a może trzmiela co nie śpi i głośno, radośnie sobie buczy?
Pieska co merda ogonem i z miłością w oczy spogląda,
nie musi być wielki, ważne, że na pieszczocha wygląda.
Może pająka co po ścianach na muchy ochoczo poluje,
samowystarczalny i budżetu naszego nie zmarnuje.
Papużka co głośno woła lecz kanar rozrzuca dokoła,
jest taka piękna, gadatliwa i do tego jest bardzo wesoła.
Mogę mnożyć pomysły, wszak zwierząt bez liku znamy,
ważne aby zimą je dokarmiać, przecież je tak kochamy.
Pracowity Grudzień Lot 2016/13
Grudzień w spokoju wybrzeże nam zostawił,
zajrzał w góry i chyba na stałe tam zabawił.
Zabrał ze sobą mróz, worek śniegu białego,
rozsypał po szczytach, zima jest na całego.
Kopny śnieg, górale jednak nie narzekają,
przygotowali noclegi i na ceprów czekają.
Nerwowo, jeszcze szlaki nie przygotowane,
lekki śnieg a nartostrady są już oczekiwane.
W kraju kierowcy coś na zimę narzekają,
przy oblodzeniu samochody się ślizgają.
Dzieci niecierpliwie sanki do jazdy szykują,
one mają humor, zimy nigdy nie zmarnują.
W domach też rwetes, czas sprzątania,
zakupy i jeszcze tyle jest do wykonania.
Do tego Mikołaj prezenty bogate przynosi,
na udane świętowanie w grudniu się zanosi.
Spokojnie do wszystkiego dystans trzymamy,
jest czas a ze wszystkim radę sobie damy.
Kochane wnuki.
Leży w łóżeczku Michałek, taki słodziak mały,
popije mleczka i spokojnie prześpi dzień cały.
Jeszcze zbyt mały by z braćmi wesoło figlować,
wymaga opieki, higieny, trzeba go pilnować.
Ciekawy jest świata, oczkami mamusię już śledzi,
lubi przebywać na ręce u mamy, sam nie siedzi.
Tata szczęśliwy, jeszcze jednego synka posiada,
potrafi go przewinąć i tak serdecznie z nim gada.
Braciszek Bartek jest zachwycony i go hołubi,
pogłaska po główce, zagada, widać jak go lubi.
Mikołaj stateczny, z góry na wszystko spogląda,
też kocha Michałka i często do niego zagląda.
Rosną synowie, każdy zdrowo rodzicom się chowa,
kiedy dorosną, będzie opieka przez nich gotowa.
środa, czwartek, Piątek !!
środa, czwartek, Piątek !! Hura!! Jutro wypoczywamy,
dzisiaj z radością pluszowymi misiami się zabawiamy.
Nareszcie laba, koniec tygodnia nasz tak wymarzony,
jest czas dla naszych dzieciaków, wnuków oraz żony.
Może jutro dłużej pośpimy, wszak wypoczywać lubimy,
lecz leżeć w łóżku? Nie, my się tam przecież zanudzimy.
Rano śniadanko, potem spacer z pieskiem i całą rodziną,
tygodniowe stresy na takim spacerku zaraz nam miną.
Spokojnie, na luzie, wszystko sobie w parku oglądamy,
robimy zdjęcia i do albumu na pamiątkę zaraz dodamy.
Chłodno, lecz komu te mgły tak bardzo przeszkadzają,
ważne, że jest rześkie powietrze i płuca je wciągają.
Do góry głowa, już ostatnie listki przecież podziwiamy,
nadchodzi zima, sanki i narty już od dawna wystawiamy.
Skończy się ten spacer, ciastko domowe potem zjemy,
choć tacy zmęczeni to radośni i szybko chyba zaśniemy.
Dobre rady
Najlepsze życiowe rady życie nam samo podpowiada,
skromne życie jest jednak ciekawsze niż fanfaronada.
Pogoń za pieniądzem sprawia, że nasze życie jest ubogie,
prawdziwą wartość ma przyjaźń, wiedza, czas bić na trwogę.
Pozytywna energia dawana innym do nas dobrem wraca,
cieszmy się z drobnostek, radości, inaczej to się zatraca.
Miejmy swoje pasje, rozwijajmy je, wtedy siebie poznamy,
w tym codziennym życiu, własnej odskoczni szukamy.
Bądźmy ciekawi życia, dla innych pozostańmy otwarci,
w swoim dążeniu tolerancyjni, wtedy będziemy coś warci.
Monotonne dni? Zmieniamy to.
Monotonnie dni mijają, dość smęcenia już mamy,
pogoda ma zły wpływ na zdrowie, my narzekamy.
Katar, głośne kichanie, chusteczki wciąż w użyciu,
strach wyjść z domu a siedzenie sprzyja tyciu.
Dni krótkie, poranki takie zamglone, wciąż mokro,
poranki zaczynamy od spojrzenia w nasze okno.
Może coś się w nocy zmieniło, mróz a może biało?
trudne są te wstawania, w łóżku by się poleżało.
Dobrze, dość tego lenistwa, bierzemy się do roboty,
wyskoczymy na grzybki, na działkę, nie ma ochoty?
Ruszać się, z uśmiechem codzienność przyjmujemy,
zajrzyjmy do kuchni, domownicy czekają, to wiemy?
Niech mama, koleżanka czy żona coś dobrego ugotuje,
niech się nie martwi, naszym żarłokom zawsze smakuje.
Serniczek, golonka, nawet bigos z ochotą sobie zjemy,
po uśmiechach, mlaskaniu, czy dobre, o tym się dowiemy.
Praca jak praca, przejmować się tak bardzo nie musimy,
wiadomo, być musi, jak jest to i tak ją przecież lubimy.
Zabrać rodzinę, spacer nawet w deszczu co znaczy,
nie tylko przy słońcu ale i deszczu każdy coś zobaczy.
Jesień ma swój urok Lot 2016/12
Kapie deszczyk, kapie, wszystko w około moczy,
brzydki jest ten poranek a miał być tak uroczy.
Smętnie jest za oknem, wszystko poszarzało,
drzewa gubią liście, zostało ich już tak mało.
Wiatr chłodny, mokrą mżawką wszystko rosi,
myślimy o słoneczku, język sam o nie prosi.
Lecz jesień jest cudowna, kolorami się mieni,
zmieńmy nastawienie a wszystko się zmieni.
Znikną deszcze, słoneczko też jeszcze zaświeci,
wyjdźmy na spacer,za rękę poprowadźmy dzieci.
To nic, że ciepły szalik i parasol nosić należy,
jesień ma swoje uroki, niech każdy w to wierzy.
Ile potrzebujemy? Lot 2016/11
Ile jest nam potrzeba aby zaspokoić swoje pragnienia,
majątku, szczęścia, powodzenia, dobrobytu dla istnienia.
W pogoni za bogactwem, posiadaniem, chyba głupiejemy,
zamykamy się w sobie, dziwaczejemy, i tak żyć chcemy?
Pycha, buta, dążenie po swoje, do wymarzonego celu,
nie patrzymy na innych, ich potrzeby a takich jest wielu.
Wystarczy tylko zwolnić, dokładnie się rozejrzeć w około,
życie jest takie piękne, może być też z nim bardzo wesoło.
Wycieczki, biwaki, wakacje nad wodą, czas spędzony w lesie,
świat jest otwarty, zwolnijmy, a nie jedną radość przyniesie.
Skończyły się wakacje, pora do zwykłych codzienności wracać,
obejrzeć zdjęcia, zacząć wspominać, w kuchni czas skracać.
Szykować wspaniałe przetwory by zimą lato nam przypominało,
dobrze, że mamy dom, z przyjemnością będzie się wracało.