Coś dla mojego chrześniaka….

Wtorek, swita poranek,
przed kompem siedzi wuj Janek.
Myszke w ogonek stuka,
a z drugiej strony? Pawel! puka!.
No moi mili,
tosmy sie weselili.
Wywialo daleko , do Szkocji czlowieka,
a tu na wiadomosci sie czeka.
Strasznie zdziwiona mam mine,
od opowiadania sie nie wywine.
Jak technika poleciala,
ze GG nam sprezentowala.
Teraz mozemy pisac do woli,
chyba , ze palec Pawelka boli.
Kamery tez dali,
skype zamontowali.
Poranek wypelniony obficie.
Co wymyslono ? zobaczycie.
Stronke mi Pawel proponuje
i juz za chwile ja zamontuje.
Teraz swoja stronke bede mial
i bede pisal sam to co chcial.
Teraz Pawelku opowiada powoli,
mów nam dokladnie,czas nam pozwoli.
Dlugosmy sie nie widzieli,
jak od ostatniej niedzieli.
Zamiast z wujkiem kielicha lykac,
musiales do Szkocji zmykac?
Cóz takie sa czasy,
wybyles ale nie na wywczasy.
Czasu nie marnujesz,
bo ciezko pracujesz.
Podziwiam Cie, rade sobie dajesz
i o mnie myslec tez nie przestajesz.
Wiec zycze Ci wszystkiego dobrego,
trzymaj sie! wpadnij na jednego.

Dodaj komentarz

Stwórz swoją własną witrynę internetową, za darmo na WordPress.com.Stwórz swoją własną witrynę internetową.
Zacznij za darmo