Ech, te gaduły…

Wpadły, poklachały, ciasta sobie pojadły,
pusto się zrobiło, wszystkie już wypadły.
Dobrze, że choć na pamiątkę wpis zrobiły,
jak spędziły wczorajszy dzień i nocą rządziły.
Aloalo radosna, po plecach drapania doznała,
było brak lubego lecz go w nocy wykorzystała.
Smakosia w samotności placka sama spożyła,
nie zostawiła nic, nas nawet nie zauważyła.
Bonieś na duchu wręcz mnie podtrzymuje
,, jesteś męski a takich samców się potrzebuje,,
Lenka, czasu zbyt mało żeby z nami pogadać,
przyniosła nam jabłecznik i już musi spadać.
Miło poczytać gdy w kawiarence wszystkie bywacie,
o codziennym życiu tak radośnie rozprawiacie.
Życzę więc miłych chwil, słonecznego nieba,
uważam, że takich rozmów jest wciąż potrzeba.

Dodaj komentarz

Stwórz swoją własną witrynę internetową, za darmo na WordPress.com.Stwórz swoją własną witrynę internetową.
Zacznij za darmo