Upał, duchota… wakacje trwają. Start 2012/10

Język na brodzie, w gardle nas suszy,
upał, duchota, może po piwo ktoś ruszy?
Panom gorąco, panie wręcz się radują,
odkryły ciała i jeszcze coś tam zdejmują.
Na plażach ścisk, wczasowicze odpoczywają,
lecz pracujący, urwanie głowy wręcz mają.
Schować się przed żarem tak by się przydało
lecz słońce grzeje a cienia jest tak mało.
Do urlopu jeszcze kilku dni nam brakuje,
mamy dość upałów, chłodu ktoś nam żałuje?
Płyny nie pomagają, lody wstrętnie się kleją,
na czole już siódme poty z każdego się leją.
A życie wolno,naprzód swoim torem się toczy,
musimy się przystosować, ono nigdy nie zboczy.

Dodaj komentarz

Stwórz swoją własną witrynę internetową, za darmo na WordPress.com.Stwórz swoją własną witrynę internetową.
Zacznij za darmo