Już zapach ciasta po całym domu się snuje,
zbliżają się święta? Coś dobrego się szykuje?
W domu gwar, nastrój świąteczny już działa,
przy sprzątaniu zatrudniona jest rodzina cała.
Najważniejsza jest mama, Ona tutaj króluje,
wydaje polecenia, nad żadnym się nie dyskutuje.
Biegać do sklepu, w piwnicy słoików poszukać,
sprawdzić zapasy, dla pamięci w głowę się pukać.
Wszyscy zaangażowani, nikt się tutaj nie obija,
robimy dla siebie, nie potrzeba żadnego kija.
Rzut okiem za okno, śniegu nie dostarczyli?
Co będą robić dzieci, na czym się będą bawili?
Jak przyjechać może na święta Gwiazdorek?
Zamiast sań ma używać spalinowy motorek?
Martwić się? Wszystko spokojnie razem zrobimy,
tylko działać systematycznie i … nie marudzimy.