Zdrowo i wesoło, szalony dzień


Upał doskwiera, termometr
parzy, ledwo już dycha,

Senior się radośnie
śmieje, wiktuały do toreb upycha.

Spotkanie nad naszym
jeziorem, Seniorzy chcą się bawić,

w gronie przyjaciół,
tańczyć, śpiewać, humor poprawić.

Zaprzyjaźnione kluby z
radością do Krzyża zmierzają,

wszak właśnie tutaj
swoich znajomych z klubów mają.

Czarnków, Miały, Wronki,
Krzyż które dobrze się znają,

naszych sąsiadów z
Drezdenka serdecznie wszyscy witają.

Wiktuały wykładamy na
stół, miejsca wszyscy zajmujemy,

lecz tylko najpierw
odrobina sportu a potem coś zjemy.

Rzut beretem czy lotkami
do celu, tężyzny przybywa,

jest i piłka nożna,
kibicujemy, nikt nikogo nie wyzywa.

Dość jest już sportu,
orkiestra swoje instrumenty stroi,

przyciemnione niebo, czas
na tańce, ktoś deszczu się boi?

Spadł deszcz lecz dla nas
to tylko chwila z wodą zabawy,

mokre ławki, wszystkie
wytrzemy, nie ma żadnej sprawy.

Wróciło jasne słońce,
humor doskonale nam dopisuje,

tańce, muzyka, żadnej
chwili na zabawie się nie zmarnuje.

Bawmy się wesoło, wszak
jedno tylko swoje życie mamy,

dość już pracy, na
zabawie, na swawoli czas spędzamy.

Zostawmy problemy których
i tak sami nie rozwiążemy,

polityka nie jest dla nas,
My i tak swoje już wiemy.

Zróbmy sobie zdjęcia z
imprezy, utrwalmy czas z nami,

wrócimy do domu i tam te
radosne chwile powspominamy.


Cieplutko w kawiarence

Uf!! Tak strasznie gorąco, powietrze aż parzy,
dajcie lodu, śniegu, ochłodzenie mi się marzy.
Mariolam, czarną serię w swoim domu rejestruje,
padła zmywarka, kuchenka, od ciepła się psuje?
Lenka, przy takiej pogodzie czyta wpisy i marudzi,
zrobiła domowe lody a wiatrak Ją tylko studzi.
Na grilla narzeka, że tak bardzo się napracowała,
zachłannie pomaga, jeszcze by piwo też otwierała.
Smakosia, ma szczęście, jej upały nie dokuczały,
chłodno, tylko przed oczami Bieszczady migały.
Iwcia, paluszek do basenu włożyła, woda się ogrzała?
ciekawe, przecież żadnej gorącej wody dziś nie wlewała.
Herbaciana, mnie chwali, o mój wierszyk mnie zagada,
cieszę się z tego, ale czy cieszyć się wypada?
Gospodarna wieśniaczka, wie co do komory pasuje,
robi różne smakowite przetwory, nic się Jej nie marnuje.
As, ustawić się z pogodą kobieta doskonale potrafi,
zabiera męża do piwnicy, chłodno, na wersalkę trafi.
Aloalo, co w Nią takiego wstąpiło, wszystkich stresuje,
zamówiła aplikację z pogodą, to przez nią tak pyskuje?
Jedynie Olo, żadnych problemów z mamą nie posiada,
raczkuje, ciągnie zdrowo za włosy, tacie na głowę siada.
Drogie, kochane Panie, i tak za mało tutaj narzekacie,
jesteście wspaniałe, bo dobrych mężów swoich macie.
Starajcie się, pracujcie w pocie czoła, piwo szykujcie,
jest tak wspaniale ciepło, okazji nie zmarnujcie.

Jeszcze się bawić możemy Lot 2015/7

Rozbiegło się bractwo, po całym globie wędrują,
ciepło, sucho, oglądają krainy i dobrze się czują.
Nie czas i nie pora siedzieć w domu i kurze wycierać,
buty, plecak, leniwi samochód i w świat się wybierać.
Jest do zwiedzania okolic bez liku, już startujemy,
mapy do ręki, kompas, jeżeli zbłądzić nie chcemy.
W dobrych czasach, kartki z podróży się wysyłało,
była z tego radość i gdzie podróżnik, to się wiedziało.
Dzisiaj w dobie internetu, czasu na nic nie staje,
każdy jest światowcem, tylko się sms-y dostaje.
Wszyscy którzy w domu zostali, teraz wzdychają,
gorąco, praca o dreszcze przyprawia, żal, źle się mają.
Praca, dzieci, sprzątanie, ewentualnie wieczorne grille,
sąsiedzi, piwko, kiełbaska, kac i tylko tego zostało tyle.
Za chwilę zacznie się szał, szykowanie wyprawek do szkoły,
zeszyty, książki, kredki, i człowiek ma być z tego wesoły?
Gotówka wycieka, związać koniec z końcem potrzeba,
wakacje, szkoła, zabawa, czy dzieciom uchylić nieba?
Póki jest czas, to jednak wypoczynkowi się oddajemy,
ile potrzeba nabrać sił do pracy, sami tylko to wiemy.

Ale luz, przecież to lato

Doskwiera nam słoneczko? Deszczyk może nas rosi?
Pogoda ma tylko dylemat, każdy o coś innego prosi.
Rolnik chce deszczu, bo płody się o to upominają,
wczasowicze zadowoleni, opaleniznę piękną mają.
Ciepła woda, zabawy z piłką wprost uwielbiamy,
wieczory bez komarów, koncerty ptaków też mamy.
Dzieci szczęśliwe, wolne, laba, rozrywki szukają,
rodzice choć zapracowani, to jednak spokój mają.
Mija dzień za dniem, może i monotonnie upływa,
jedni pracują, inni się bawią, cóż, i tak to bywa.
Wykorzystujmy każdą chwilę, odpoczynku pragniemy,
od codzienności, pracy, zmartwień, radości chcemy.
Urlopy wymienić na relaks, prace domowe zostawiamy,
zabrać rodzinę w plener, spokojnie sobie odpoczywamy.

Ruszajmy po letnią przygodę Lot 2015/6

Widać już lato, zrzucamy swetry, pokazujemy ciało,
wystawiamy twarz na słoneczko, opalić by się zdało.
Krew zaczyna szybciej rozgrzewać nam nasze żyły,
dobrze mieć obok siebie ukochanego, oby był miły.
Czułym gestem niech mąż lub przyjaciel nam odpowie,
jakie mamy pragnienia, tęsknoty, niech się dowie.
Magia letnich miesięcy, czym zaskoczy nas dzień?
ta czuła, sentymentalna miłość niech opuści cień.
Miłość bywa trudna, rodzi różne ciekawe dylematy,
My potrafimy rozmawiać, poruszać trudne tematy.
Zaczną się wakacje, dzieci już kończą swoje szkoły,
bądźmy więc wyrozumiali a każdy dzień będzie wesoły.
Ruszajmy na szlaki, czeka morze, drogi i wysokie góry,
zielone lasy, doliny, urokliwe rzeki i cudne Mazury.
Niech przygoda za przygodą szczęśliwie nas odwiedzi,
każdy musi odpocząć, niech nikt w domu sam nie siedzi.
Zabrać aparaty, wszystko zapamiętać i sfotografować,
wrócimy do domu to w kawiarence będziemy plotkować.
Do zobaczenia, ruszajcie po letnią przygodę śmiało,
pogoda zapewniona, tylko ponurakom będzie padało.

Sarbinowo maj- czerwiec 2015











Nasi Seniorzy jak zwykle,
znów wiosenny ubaw mają,


spakowali wszystkie bagaże
i nad morze wyjeżdżają.


Poszukać ciszy, spokoju,
odetchnąć, pospacerować,


nabrać sił, pozwiedzać
okolice i się zrelaksować.


Sarbinowo, nasza ulubiona
miejscowość wciąż kusi,


szeroka, czysta promenada,
plaża, każdy tu być musi.


Wygodne nowe ławeczki,
przysiąść na nich tak miło,


delikatny powiew wiatru,
szum fal, ale się rozmarzyło.


Dom wczasowy,, Bursztynowy
Brzeg,, taki wzorowy,


przestronne pokoje,
wygoda, każdy będzie tutaj zdrowy.


Pani Dobrosia, oraz jej
doskonała, miła, urocza załoga,


dokładają wszelkich
starań bo każda osoba jest im droga.


Już w dniu przyjazdu, z
uśmiechem, radośnie nas powitano,


żeby poznać sąsiadów,
wieczorem zabawę zorganizowano.


Była wesoła muzyka,
śpiew, pląsy i ogólnie radosne fikanie,


ten miły wieczór zabawy,
długo w naszej pamięci zostanie.


Zmęczeni podróżą,
wybawieni śpiewem i skocznymi tańcami,


śpimy dłużej, bez
porannego spaceru po plaży, odpoczywamy.


Pogoda jest lekko zmienna,
jest słoneczko i deszczyk rosi,


powiewa lekki wiaterek a
morze do siebie wprost prosi.


Ciekawi wczasowicze
gromadnie po ulicach spacerują,


butiki, otwarte kramy,
stragany, nogi same tam się kierują,


wszystko jest takie tanie,
zakupy kieszeni nam nie zrujnują.


Kupić nie kupić, nikt do
żadnych zakupów nas nie zmusza,


miło jest tak powoli
pochodzić bo człowiek się jednak rusza.


Wykorzystać już czas na
słoneczko, bladą twarz wystawić,


wygodnie się usadowić i
w takim ciepełku słońca się pławić.


Woda w bałtyku chłodna
do kąpieli raczej nas nie zaprasza,


lepszy będzie spacer
brzegiem morza, fala nam nogi zrasza.


Spacerujemy wolniutko
promenadą po całym Sarbinowie,


Czy jest tutaj nudno?
Absolutnie, nikt tego tak nie powie.


Ten wyjazd to nasz relaks,
zdrowo nad wodą wypoczywamy,


od tej nudnej
codzienności, tak zwyczajnie się odrywamy.


Pani Dobrosia sypie
niespodziankami i dobrze się czuje,


lubi się z nami bawić,
więc nową zabawę seniorom funduje.


Znowu tańce, śpiewy o
wszystkich smutkach zapominamy,


przyjemnie tak razem się
spotykać, wspaniały klub mamy.


Malkontenci, słuchajcie,
dobrą radą podzielić chcę się z wami,


nie odpowiadają Wam takie
wczasy? To nie przyjeżdżamy.


Żal, kończy się pobyt,
czas walizki już do domu pakować,


jeszcze wieczorne ognisko
i wieczorną ciszę uszanować.


Nadchodzi też myśl, że
za chwilę już będzie czas rozstania,


nasze miejsce zajmą inni,
niestety nadszedł czas pożegnania.


Zostaną nam w pamięci te
chwile, wspomnienia radosne,


minie lato, jesień, zima
i znów wrócimy tutaj na wiosnę.






Sarbinowo,
31.05 – 06.06.2015 r








Piknik Seniorów Ługi 2015

Słoneczny wiosenny dzień, Ługi na piknik Seniorów zapraszają,
kluby reprezentacje delegują i na wspaniałą zabawę się udają.
Tłum ludzi, każdy chętny do śpiewu i dobrej wesołej zabawy,
rodzinna atmosfera, każdy uśmiechnięty, na bok smutne sprawy.
Posłuchać śpiewu, każdy klub Seniora sam się tutaj reprezentuje,
skóra cierpnie, łza w oku błyska, serce tak bardzo się raduje.
Nie jest ważna lokata, ważne, że się razem tutaj spotykamy,
razem się bawimy, razem rozmawiamy, razem sobie pośpiewamy.
Motto pikniku ,,I znów zakwitną jabłonie,, a w sercu róża króluje,
jabłoń to młodość, nadzieja, każdy też miłość w sercu szanuje.
Bawmy się, niech w około gra wesoła, radosna, skoczna muzyka,
nie liczmy czasu, w taki doskonałym towarzystwie czas znika.
Atmosfera relaksu, słońce, jezioro, delikatny szum i błyski fal,
żaglówki pod żaglami, kajaki, muzyka, odjeżdżać będzie żal.
Niech te wspaniałe chwile wciąż trwają, My się dobrze bawimy,
nic nas nie dzieli, łączy zabawa i radosna muzyka którą lubimy.
Razem tutaj zebrani, jedno wspólne życzenie zgodne mamy,
nim minie rok, to znowu jak w rodzinie, w Ługach się spotkamy.

Tak pozytywnie Lot 2015/4

Wiosenna pora, tyle się rzeczy wydarzyło,

było już tak pięknie i wszystko się zmieniło.

Pogoda nie jest łaskawa, nikogo nie rozczula,

zaświeci na chwilę słoneczko i wiatr zaraz hula.

Deszcz, może i przydatny, rolnicy nie narzekają,

ludzie opatuleni, na słoneczko tęsknie czekają.

Zbliżają się święta, zieleń powinna królować,

zajączki, baranki w głębokiej zieleni figlować.

Przyroda jak pies na smyczy, ciepła oczekuje,

niech świeci słoneczko i chwili nie zmarnuje.

W nas też niech otucha szeroko się rozgości,

uśmiechajmy się, bądźmy mili dla gości.

Niech wszelkie troski malutkimi się wydają,

nadchodzi wiosna a one niech w nicość znikają.

Co słońce z nami robi Lot 2015/3

Pojaśniało na świecie, mróz odszedł, ciepłem powiało,
słoneczko zza chmur ciekawie na nas zaraz spojrzało.
Przyroda zdziwiona, co się z tą zimą teraz dzieje?
Powiało ciepłem, pokropiło i śnieg zaraz topnieje.
Ciekawskie kwiatki główki z ziemi już wychylają,
zmarzną, chyba jednak nie,wesoło główkami kiwają.
Rwetes na drzewach, piski,hałas, ćwierkanie, wiosna!
wróble, sikorki, turkawki, słońce i pora taka radosna.
Pracy jest co niemiara , działki już na nas czekają
czas przycinać gałązki, robić opryski, pąki już pękają.
Pozbierać resztki śmieci wiatrem tutaj przyniesione,
piękny jest widok gdy grządki grabkami poruszone.
Niech trwa taka pogoda, niech słoneczko mocno grzeje,
taka radość w sercu, spokój, tak dobrze się dzieje.
Kto chętny, niech na spacer do lasu wolno powędruje,
niech przytuli się do drzewa, od razu całą moc poczuje.
Z wiosną nabieramy siły, kłopoty, troski precz odrzucamy,
radością się chętnie podzielimy, tyle jej w sobie mamy.
Niech żyje wczesna wiosna, wszyscy się tak cieszymy,
uciekaj zimo, zabierz śniegi i mrozy, takiej Cię nie lubimy.

Co tam plucha, mamy kawiarenkę Lot 2015/2

Skończył się Nowy Rok,codzienność teraz nastała,
zmiana nastroju, pogody, bardzo by się przydała.
Paskudnie za oknem, szaruga, deszcz ostro rosi,
będzie mróz i śnieg? Chyba się na to nie zanosi.
Są szczęśliwe okolice gdzie śniegiem poprószyło,
jest i mrozik, kulig, ognisko, oby tak dalej było.

W kawiarence spokój, życie toczy się swoimi torami,
zwykła codzienność a jednak jest coś między nami.
Szukamy rady, bratniej duszy, słów dla pocieszenia,
są sprawy trudne nie dla samotnego pozostawienia.
Pocieszenia w chorobie, porady w dobrej zabawie,
razem zjednoczeni, poradzimy sobie w każdej sprawie.
Może czytając nas, inni uważają nasze rozmowy za nudne,
dla samotnego Żarłoka są  sprawy ważne i do tego trudne.
Zapraszam więc do naszej kawiarenki, wygodnie siadajcie,
dzielcie się troską i radością i najważniejsze… opowiadajcie.
Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij