Malutki wysiłek i już święta Lot 2013/16

Już zapach ciasta po całym domu się snuje,
zbliżają się święta? Coś dobrego się szykuje?
W domu gwar, nastrój świąteczny już działa,
przy sprzątaniu zatrudniona jest rodzina cała.
Najważniejsza jest mama, Ona tutaj króluje,
wydaje polecenia, nad żadnym się nie dyskutuje.
Biegać do sklepu, w piwnicy słoików poszukać,
sprawdzić zapasy, dla pamięci w głowę się pukać.
Wszyscy zaangażowani, nikt się tutaj nie obija,
robimy dla siebie, nie potrzeba żadnego kija.
Rzut okiem za okno, śniegu nie dostarczyli?
Co będą robić dzieci, na czym się będą bawili?
Jak przyjechać może na święta Gwiazdorek?
Zamiast sań ma używać spalinowy motorek?
Martwić się? Wszystko spokojnie razem zrobimy,
tylko działać systematycznie i … nie marudzimy.

Adwent 2013

Gdy będą nam Smakosiu dokuczać,
tortami, plackami w nas rzucać,
My stanowczo powiemy, dziękujemy,
w słodkościach teraz nie gustujemy.
Twarożek, serek to nam smakuje,
jabłuszko, pomidor w tym się gustuje.
Chętnych więc ze Smakosią zapraszamy,
choć na miesiąc, słodycze teraz rzucamy.

Szaruga? Kto to mówi? Lot 2013/15

Jesienna szaruga, deszcz wszystko rosi,
zmień się pogodo, o śnieg już się prosi.
Wszystko jest szare, takie zamglone,
schowało się słoneczko, pewnie znudzone.
Choroby tylko się najlepiej teraz czują,
atakują, kaszel, chrypka, zdrowie rujnują.
Zbliża się grudzień, pewnie śnieg popada,
będzie biało i już o świętach się pogada.
Zaczną się przygotowania, zakupy szalone,
wystawy ustrojone, torby zakupami napełnione.
Wertowanie przepisów, zapasów szykowanie,
sprzątanie, bieganie, dywanów trzepanie.
Będzie wesoło, pogodą się nie martwimy,
napada śniegu, to śnieżkami się pobawimy.
Radosny uśmiech na twarz więc przywracamy
i do kawiarenki obowiązkowo zaglądamy.

Sentymentalna jesienna podróż po kraju. Lot 2013/14

Zaczarowany dzień, tajemnicza kolombina,
może to jesień? Tak podróż się nam zaczyna.
Podziwiać piękno natury od morza będziemy,
poprzez cały kraj aż do naszych gór dojdziemy.
Kołobrzeska plaża ogromem wręcz imponuje,
gromadki ludzi i mew po czystym piasku wędruje.
W parku jesień, kolorowych liści tyle się nasypało,
cudownie szeleszczą, żal, że będzie się je deptało.
Cisza, spokój, słoneczko świeci między gałęziami,
a w nas jest miłość, radość i szczęście z nami.
W porcie statki po sztormach,trudach, odpoczywają,
samotne, chcą pływać i z tęsknotą w morze spoglądają.
latarnia a przy niej Komandor cierpliwie oczekuje,
wskazuje marynarzom drogę i się nimi opiekuje.
Ruszajmy więc w podróż, zwiedzanie zaczynamy,
jesienne obrazy na pamiątkę tutaj wklejamy.

Jesień też jest cudowna

  Za oknem jest mróz

a łóżko tuż, tuż

czy muszę się na dwór wybierać?

Mi zimno doskwiera i wiatr jak cholera

i szalik się gdzieś zapodział.

   Teraz jest jesień

   i cieszyć się muszę z tego,

   Ubiorę czapeczkę, ubiorę koszulę

   nic widać nie będzie gołego.

Spod nosa kap, kap

katarek jak szlag

wiaterek jest taki szalony.

Kropelki, tabletki jak dobra zagrycha

a w łóżku dwa termofory.

    Teraz jest jesień

    i cieszyć się muszę z tego,

    Ubiorę czapeczkę, ubiorę koszulę

   nic widać nie będzie gołego.

Nim żonę przekonam, mądrzejsza jest Ona

To słońce zza chmury wychodzi.

Radosne uśmiechy już twarz rozjaśniają

i z chmur już nic nie zostaje.

     Teraz jest jesień

     i cieszyć się będę z tego

    Ubiorę czapeczkę, ubiorę koszulę

    nic widać nie będzie gołego.

   

Jesień ? Bez stresu… Lot 2013/13

 Zimne noce, porannym chłodem zaciągające ranki,

jesień, gdzie są te cudowne słoneczne poranki?

Gdzie słoneczko, które tak bardzo nas grzało?

Wygląda zza chmur, tak jakoś całkiem nieśmiało.

Przyroda się zmienia, kolorów ciekawych  nabrała,

jest też i radosna, wszystko będzie zabarwiała.

Liście kolorowe, wszędzie z drzew już opadają,

są prześliczne, na jesienne bukiety się nadają.

W lasach zapach grzybów dookoła się roznosi

wielu grzybiarzy całe kosze do domu ich przynosi.

Nadchodzi jesień, taka cudowna pora roku,

przyzwyczaimy się, nie dostaniemy szoku.

Rozpalmy w kominku, przed ogniem siadajcie,

na kolanach kawa… i teraz opowiadajcie.

Tych wspomnień jest tyle…. Lot 2013/12

Lato szybko mija, jak strzelanie palcami,
była wiosna, lato i już jesień przed nami.
Jeszcze słonko grzeje, wysyła złociste promyki,
teraz nosi się sweterek, przed zimnem robi uniki.
Deszczyk rosi, dokucza, katar i kaszel przynosi,
rozpalić w kominku, pogoda aż się o to prosi.
Zrobić kawę, ciepły jabłecznik też postawić,
włączyć muzykę, posłuchać lub ciszą się bawić.
W kuchni czekają owoce, na przetwory się szykują,
panie zadowolone, ciepło, i w garach coś gotują.
Słoje, słoiczki, pudełka, smakołykami zapełniają,
to własne wyroby, z tej pracy satysfakcję mają.
Jesień nie jest straszna, na Babie Lato czekamy,
zanim nastanie to wesoło tutaj sobie  porozmawiamy.
Jest co wspominać, przecież lato było takie gorące,
były urlopy, góry, lasy, morze i to bieganie po łące.
Zdjęcia, utrwalone wszystkie radosne chwile,
kiedy to obejrzymy, tych wspomnień jest tyle…

O czym tu mówić, lato trwa Lot 2013/11

Słoneczko z latem tajną umowę podpisało,
Ty wypoczywasz a ja będę mocno grzało.
Z tej umowy wywiązują się wręcz doskonale,
gorąco codziennie a deszczu prawie wcale.
Najlepiej na tym My wszyscy wychodzimy,
wypad nad morze, w góry i się nie nudzimy.
Jedni nic nie robią, na wczasach się obijają,
inni w kuchni, plony do słoików wkładają.
Każdy spędza czas tak jak to robić lubi,
lecz czy ta beztroska czasami nas nie zgubi?
Cieszmy się ze wspaniałej słonecznej pogody,
niech będzie cieplutko, normalnie, dla wygody.

Lato, nic nas nie zasmuci Lot 2013/10

Lato w pełni, słoneczko ze skóry wychodzi,
grzeje, gorąco, duszno, wiatr nic nie chłodzi.
Lecz co to dla nas, wszystko wytrzymamy,
wszak jest pełnia lata i urlopy nadal mamy.
Morze, las, ciepła woda do kąpieli wprost kusi,
zostaje w domu ten, co zostać, niestety musi.
Miasta opustoszały, każdy w cień się śpieszy,
ta cudna pogoda urlopowiczów wciąż cieszy.
Na działkach zielono, wszystko bujnie dojrzewa,
jest mnóstwo warzyw, owoców, starają się drzewa.
Gosposie się cieszą, ręce do pracy już zacierają,
jeszcze ciekawych przepisów na przetwory szukają.
W ramach odpoczynku, wieczorem tutaj zapraszamy,
porozmawiajmy, tyle pytań przecież do siebie mamy.
Podzielmy się tym co nas trapi, smuci lub raduje,
tych kilka minut na spotkanie nikt nie pożałuje.

Wakacje! Wakacje! Urlopy! Lot 2013/9

Zaczęły się wakacje, ulgę wreszcie poczujemy,
spakujemy namioty, z rodziną gdzieś wyjedziemy.
Wszystkim należy się miła chwila wytchnienia,
odpocząć w lesie, na plaży i nic nie robienia.
Słoneczko zamówione, pogoda będzie wspaniała,
luby połowi rybki, reszta będzie się opalała.
Niech w domu zostaną radia, kompy, telewizory,
odpocznijmy od polityki, tej codziennej zmory.
Szef niech w pracy zostanie i sam się trudzi,
my chcemy spokoju, ciszy, z daleka od ludzi.
Raz w roku mamy urlop więc go wykorzystamy,
zostawimy troski, z rodziną wesoło pohulamy.
Najlepsze lekarstwo to piękne łono natury,
nasze polskie morze, lasy i cudowne góry.
Ci co zostaną w domu i pracować jeszcze mają,
niech wyjdą po pracy na spacer, też odpoczywają.
Chłonąć dobrą energię, czerpać całymi garściami,
tym co zobaczycie, podzielcie się potem z nami.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij