Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
<!–
/* Style Definitions */
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal
{mso-style-parent:"";
margin:0cm;
margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:12.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}
@page Section1
{size:612.0pt 792.0pt;
margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;
mso-header-margin:35.4pt;
mso-footer-margin:35.4pt;
mso-paper-source:0;}
div.Section1
{page:Section1;}
–>
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Wszyscy
zajęcia sobie przyjemne znajdują,
Jedni śpią a inni po mieście sobie spacerują.
I tylko z uwagą codziennej prognozy słuchamy,
Jaką pogodę na najbliższe dni mamy?
Będzie słoneczko, choć i deszczyk poleci,
Nam jest wesoło, bawimy się jak dzieci.
Marysia wieczorem ekipę do towarzystwa zbiera,
Leżenie na łóżku, bardzo jej dzisiaj doskwiera.
Zabierzmy śpiewniki, do tego coś rozmownego,
Będzie weselej, gdy wypijemy sobie jednego.
Śpiew i humor niech wieczorem na sali króluje,
Na wspólnym spotkaniu, czasu się nie marnuje.
Zebrali się wszyscy, już się nie nudzimy,
Wspaniałe piosenki wspólnie do taktu nucimy.
Jest i o dziadku co babcię tak bałamucił
I Hawaj co kochał i nigdy nie rzucił,
O żołnierzu w dalekiej stanicy co granic pilnuje,
o tęsknocie co serce zabiera i wie co czuje.
O wspaniałym życiu emeryta na uboczu,
tęskniącego do życia i ta łza płynąca z oczu.
Kwiaty i róże przeplatały się z wiankami,
Budziły wspomnienia, tu, między nami.
Rodzinna atmosfera serca nam raduje,
Zrobiły to piosenki, które się razem wyśpiewuje.
Upływa czas, razem się tutaj nie nudzimy,
Przyjdzie jutro, wieczór i znów tu zanucimy.
Poranek, słoneczko, radośnie je witamy,
Nowe plany na cały dzień już mamy.
Najpierw śniadanko sute sobie zaliczymy,
Potem przetrawimy i nowy plan zrobimy.
Idziemy nad morze obejrzeć morskie fale,
A tu cisza, wiaterku rano nie ma wcale.
Słoneczko coraz mocniej ciało grzeje
A bractwo na spacerach, oj, coś się dzieje.
Doszły nas słuchy, że Zenia z Marysią kombinują,
coś gumowego, długiego radośnie obmacują.
Śmiechu mają z tego artykułu obie niemało,
Oj, tylko żeby on był prawdziwy, ale by się ściskało.
Jeszcze wieczorem spacer i ważna sprawa,
Szukajmy miejsca gdzie jest jakaś zabawa.
Jest i zabawa, doskonale brzmi muzyka,
Dla nas to miód, każdy już zdrowo fika.
Płyną chwile, my się dobrze bawimy,
Jutro bal maskowy, na pewno wrócimy.
Noc jest szalona, błyski i gromy,
Deszcz mocno pada i moczy nam domy.
W pensjonacie cicho, wszyscy chyba zasnęli,
Dobrze, że śpią, przez grzmoty koszmary by mieli.
Ciekawe, jaki będzie dzień, czy deszcz dokuczy?
A może będzie słoneczko? Burza wciąż huczy.
Krople deszczu tak mocno w szyby uderzają,
Pomimo burzy, romantyzm w sobie mają.
Nocny czas tak powoli sobie upływa,
niech już ta nocka minie, dzień niech przybywa.
Cóż z tego, że świt, deszcz pada, nie ustaje,
Wszyscy śpią? Cisza, nikt rano nie wstaje?
Już słoneczko, na śniadanie radośnie zaprasza,
Choć go odrobinę, to głowy nam okrasza.
Teraz czas bogobojnie zapewne spędzimy,
Jedni przy telewizorze inni do kościoła pędzimy.
W zaciszu leżak, buzia do słońca, leżenie.
Obiad jak zwykle, wręcz doskonały,
Wszystkim dwa dania tak smakowały.
Kuchnia Polska na kawę nas zaprasza,
Odgoniła chmury, ciepłem krzesła zrasza.
Posmakujmy ciasta, usiądźmy jak rodzina,
W przyjaznej atmosferze szybko zleci godzina.
Na wszystkie troski, jeśli je oczywiście mamy,
Jest jedna rada, na kłopoty, śpiewamy.
Wieczór, cóż to się takiego dzieje?
Po cichutku, większość pań gdzieś wieje.
Plotka donosi, że na zabawę je ktoś zaprosił.
Ciekawe, zmęczą się i kto je będzie przynosił?
Pół miasta do przejścia samotnie mają,
Lecz One lubią tańczyć, na tym się znają.
Teraz już tylko czekać pozostałym należy,
Która z zabawy pierwsza sama przybieży.
Od samego świtu, do późnego wieczora,
Deszcz i wiatr nas straszy, jak zmora.
Dziś zakończenie wczasów, już wyjeżdżamy,
Wrażeń z pobytu, wszyscy dość mamy.
Ozonu wszyscy zdrowo się nałykali,
W domu będziemy nim długo oddychali.
Było wspaniale, niech każdy wierzy,
Podziękować za miłe przyjęcie więc należy.
Radośnie na wycieczkę Seniorzy jechali,
Na miejscu, wspaniałych ludzi poznali.
Pensjonat "Mewa" był tak starannie przygotowany,
Nienaganny personel, wręcz utalentowany.
Sam właściciel, Pan Andrzej wręcz przemiły,
Oj panie, będziecie za nim na pewno tęskniły.
Same pochwały pod jego adresem mamy,
Aż wręcz żal, że tak szybko wyjeżdżamy.
Obiecać jedno tylko jeszcze możemy,
Że do Jego pensjonatu, jeszcze przyjedziemy.
Kuchnia Polska, której smakołyki zawdzięczamy,
Były tak obfite, że teraz wagę omijamy.
Szybka, perfekcyjna obsługa nas szanuje,
Jak się żywić, to tylko tutaj, za to dziękuję.
Z tęsknotą jeszcze wspominać będziemy,
kiedy sami, w domu posiłek uszykujemy.
Dziękujemy Prezesowi za jego starania,
za troskę i tę chęć do angażowania.
Dziękujemy wszystkim za te miłe chwile,
Będzie co wspominać a jest tego tyle.
31.08.2010Ustronie Morskie
Jan
Łapiuk Krzyż Wlkp