Zbyszku, by Ci smutno też nie było,
by się z Tobą również dobrze bawiło,
też Ci tu kącik przygotowałem,
bo w kalendarzu coś wyczytałem.
Jak wynika z Twojego imienia,
dzisiaj też masz coś do powiedzenia.
Imię Zbigniew dzisiaj świętuje,
życzenia od wszystkich przyjmuje.
Więc również do wszystkich się dokładam,
z okazji imienin życzenia Ci składam.
Byś zawsze tak spokojną naturę miał,
wszystkich nas lubił i z nami grał.
By dziecko Twoje nie hałasowało,
by w tym klanie dobrze się działo.
Tyle mam do powiedzenia,
życzę tych życzeń spełnienia.
Marianno
Dzisiaj w Klanie wielkie święto,
największy ekran w kompie wynajęto.
Wszystkie ekrany oświetlamy,
na tych ekranach Mariannę witamy.
Ponieważ święto będzie swoje miała,
mam nadzieję, że będzie się śmiała.
Marianno, składam Ci ukłony,
od mojej sromnej osoby i od żony.
Życzę Ci tego co sama byś chciała,
byś miała spokój i nas kochała,
żebyś nigdy na stronach nie marudziła,
żebyś dla nas jak matka była.
Składam Ci te życzenia,
z okazji Twojego urodzenia.
Przyjmij jeszcze kwiatki i cmoki,
to takich świąt są właśnie uroki.
Jacuś
Nocna mara? A może łóżkowa ofiara?
Nasz Jacuś dziś dyżur miał?
Może z Maluszkiem się popstrykał?
Godzinę trzecią zegar już bije,
patrzę w kompa, jest Jacek, żyje.
Ranny ptaszek? Co mu się stało?
Łóżko nie wygodne? Czy mu się wyspało?
Klikam w okienko, Jacek odpowiada,
milczę, niech się chłop wygada.
Dobrze i długo się nam gadało,
dzięki temu, na stronach się pozmieniało.
Pomysły tematów różne tu były,
przez to Lajanka stronę stworzyły.
Zapraszam. Niech Klanowicze klikają,
tą nową stronkę odwiedzają.
Dziękuję Ci Jacek, że Ci się chciało,
mam nadzieję, że lepiej będzie Ci się spało.
MY
Dzisiaj GG otworzyłem…..
oglądam okienka, niestety , sam byłem.
Kogo zagadnąć? Myślę tak od rana……
Ooo! Jest Misiomumy kochana.
Od razu radośnie się uśmiechamy,
pozdrowienia sobie składamy.
Mam zaproszenie na łyczek kawy,
również zaproszenie do zabawy.
Rozmowy jednak długo nie trwały,
złe moce Alicję od kompa zabrały.
Ale teraz już nowe radości przybyły,
okienka z Kamusią się zaświeciły.
Od razu radośnie na duszy,
jak ktoś powie wierszyk co wzruszy.
Bo tylko tu Kama mówi je sama.
Jak pięknie mi je recytuje,
kto tego nie słyszał, niech żałuje.
ABA też czasem rano wpadnie,
sekunda, minuta, cmok i jest ładnie.
Lecz zaraz wymówkę sobie szykuje,
gasi kompa , do wnucząt wędruje.
Kiedyś więcej czasu miała,
to sobie ze mną dłużej pogadała.
Jadkin- Jadzia, wspaniała kobieta,
zapracowana, ale przy kompie, nie ta.
Pomocna, zaradna, grzeczna i układna.
Wspaniałe ma serce, do tego ładna.
Martwi się, radzi i współczuje,
jednak spokojna, nigdy się nie denerwuje.
Alga, jak dobrze żeś tu trafiła.
Od razu też na strój mi poprawiła.
Znalazła się druga bratnia dusza,
która ze mną te strony rozrusza.
Wróbelek, poranny skowronek,
pomaga innym, nie patrzy na swój ogonek.
Choć od niedawna przy nas grasuje,
strasznie na stronach pyskuje.
Wszędzie jej pełno, swe zdanie ma,
za dużo hałasuje, zaczepia kogo się da.
O kim mówię? Czy już wiecie?
Kaśka100K1 znalazła się na świecie.
Lecz też wstydliwa ta osoba bywa,
jaką ma płeć i skąd przybywa? To ukrywa.
Pewnie niecne zamiary będzie miała,
w odpowiedzi będzie do mnie pyskowała.
Pomimo mojego poszukiwania,
jej nie ma, bywa nie logowana?
Ale zima, dobrze trzyma.
Ale pięknie się zrobiło,
tyle śniegu na waliło.
Patrzę za wiosną rano śmiało,
jej nie widać, a tu biało.
Już się z zimą pogodziłem,
klimat sobie zamieniłem.
Po co nerwy? Po co szlochy?
Nie ma wiosny? Po co fochy.
Skoro tego nie zmienimy,
to się do zimy przyzwyczaimy.
Nawet przy tej zimie się nie nudzimy,
ścieżki w tych zaspach rano robimy.
Po co nam kwiaty jak zamarzają
i na tym mrozie zapachu nie mają.
Waciak, walonki tez założyłem,
bo z panią zimą za pan brat byłem.
Zima się na mnie poznała,
lubi mnie i śniegu dosypała.
Ciekaw jestem kto się jeszcze tak trudzi,
komu też zima się bardzo nudzi?
Jeszcze dewoty mnie gołego zobaczą,
zamiast pochwalić, to osobaczą.
Lato właśnie w sobie to ma,
zabiera ubrania i nagiego mnie ma.
Zima, zima jak pięknie trzyma,
dobrze, że lato się nas nie ima.
Zaraz, zaraz coś mi się poplątało?
Mi? Zimy się zachciało?
Czemu mi uwagi nie zwracacie?
Czemu o zimie się zachwycacie?
Wołajmy głośno i śmiało!
Spadaj zimo! Lato by się przydało.
Jak wszyscy zgodnie zawołamy,
to zimę za morza przegnamy.
Wirus
Ojejku! Temat straszny do pisania już mam.
Będę Was straszył grypą, mniam , mniam.
Ptasia grypa do nas zawitała,
we wspólnej biedzie nas zbratała.
Teraz się srodze zmartwimy,
co z kurzym mięsem zrobimy.
A co zwierzaki? Też zawiniły?
Że moje psy na surowo kurę wtryniły.
Ja się z piesków moich uśmiałem,
surowe, zdechniecie, ja pieczone miałem.
Od dziś też samochodu nie myję,
niech to guano ptasie na nim zgnije.
Wirusy widzę jak się rozmnażają,
nawet niektórym do głowy uderzają.
Ciekawie Marinik powiedział,
że on na kurniku nie będzie siedział.
Zaczyna też od lamentowania,
że nie będzie latem kąpania.
Więc tym strachliwym radę dam,
że własną szklarnię w pokoju mam,
więc zamiast z kurczaków kiełbasy,
wcinam z mej szklarni zielone frykasy.
Osłony mi to bezpieczeństwo dają,
że żadne ptaki mi tu nie nasrają.
Do naukowców też zacznę gadać,
żeby każdemu mikrobowi numer nadać.
Z góry już będziemy wiedzieli,
z daleka od tego wirusa siedzieli.
Nikt nie ma recepty na życie,
i tak w końcu śmiercią skończycie.
Najlepszą radę jednak Smakosia ma,
niech każdy jej wierszyk przeczyta.
Możemy w ten sposób zdrowie szanować,
lecz ludzie ! Nie dajcie się zwariować.
Budujemy serce.
Serce. Czy wiesz czemu żarłoczne się stało?
Jak go klikniesz, będzie już wiedziało.
Fundacja Kardiochirurgii tutaj króluje,
z każdej złotówki polskie serce buduje.
Dr. Religa, założył fundację,
ten kto go wspiera, zawsze ma rację.
Więc drodzy internauci pamiętajcie!
Włączasz kompa, w serce klikajcie !
Zając! Wracaj dodomu!
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie,
szukają wszyscy, noce i dnie.
Hałas na stronach jest taki,
szukają dziewczyny, szukają chłopaki.
Problem jest prosty, nie minął.
Wyobraźcie sobie, że Shoffix zaginął.
Nikt nie może zrozumieć co się stało,
ale naszego Shoffixa ze stron wywiało.
Każdy odnaleźć się go stara,
zadaje pytania, gdzie jest ta ofiara?
Wszyscy przypuszczenia mają,
że polowanie na zające trwają.
Może się w krzakach ukrywa,
i dlatego na stronkach nie bywa?
Ale, ale, znając jednak Shiluda,
na pasztet przerobić się go nie uda.
Ok, Shoffixie, ukryć Ci się udało.
Wszyscy Cię kochamy, więc wracaj śmiało.
Sam zobacz wpisy, jak my się martwimy.
Wracaj do nas, bo bardzo tęsknimy.
Dziewczyny nawet przyżeczenia dają,
że jak sam wrócisz, stosunki oddtają.
Głowy nie będą problemami zawracały,
będą Cię pieściły dzień cały.
Wracaj, bo jedna pani tu powiedziała,
że za twoim przykładem też by nawiała.
Sam więc widzisz jak źle to działa.
Twoje zniknięcie, to sprawa nie mała.
Wracaj! Święta się zbliżają,
a zajączki w tych świętach udział mają.
Dzieciom nie zrobisz takich przykrości,
każdy zajączka w domu ugości.
Jakie smutne te święta bywają,
kiedy na widoku, zajączka nie stawiają.
Zając! Wiernuś damoj !
Zapal znicz
Hanka Bielicka…. artystka wspaniała,
przez całe swe życie nas zabawiała.
Dzisiaj odeszła…. pamięć została.
Niejedna rodzina będzie ją wspominała.
Zapalmy świeczkę, hołd jej oddamy.
Zostanie w pamięci. My ją kochamy.
Panie się zapomniały?
Ale Panie w zachwyt wpadły,
chyba szaleju się najadły.
Górą? Teraz być by chciały?
Chłopów od siebie by odegnały?
Oj , żeby spełniły się Wam życzenia
i opuściły Was męskie spojrzenia.
Zapomniałyście ile same tracicie,
kiedy cudownych chłopów nie widzicie.
No!No! Skoro żeście tak się samo uwielbiały,
to koniec z chłopami, będziecie w kuchni siedziały.
Do garów i pieluch się ostro same bierzecie,
jak swoich chłopów nie szanujecie.
Pewnie dawno chłopa żeście nie miały,
więc chyba wszystkie żeście się powściekały.
Czy każda by chciała życzenia spełnienia?
Powiedzieć chłopom, papa! Do widzenia?
Jest kilka, które inne Panie buntują,
Zapamiętamy ! Jeszcze pożałują !
Radzę! Najlepiej zrobicie,
jak swoje życzenia wykreślicie.